Blog > Komentarze do wpisu
Namiętna noc z 19-letnią nimfomanką...

Poznałem ją przedwczoraj. Szła ulicą seksownie ale zarazem dość elegancko ubrana, a oprócz pewnych siebie i pełnych gracji ruchów jej drobnego ciała moją uwagę przykuły jej duże, pełne piersi widoczne pod światło przez lekko prześwitującą bluzkę. Twarz miała ukrytą za dużymi okularami przeciwsłonecznymi, które zdjęła dopiero gdy do niej podszedłem i zaczęliśmy rozmawiać. Wtedy zobaczyłem też śliczną, ale zaskakująco młodo wyglądającą buzię z przenikliwymi, bystrymi oczami. Miałem wręcz wrażenie, że ma twarz dziecka co w ciekawy sposób kontrastowało z jej bardzo kobiecymi kształtami. Okazało się, że jest świeżo upieczoną maturzystką i szła właśnie na imprezę z tej okazji. Mimo, że podobno śpieszyła się na nią, gdy zaproponowałem wspólną kawę nie odmówiła. Spędziliśmy przy niej ok. 20 minut, ale zdążyła mnie zaskoczyć zarówno swoją inteligencją, jak i bezpośredniością. Otwarcie wyznała mi, że ma wspaniałego chłopaka, którego kocha i z którym jest jej podobno dobrze, ale nie przeszkadza jej to zdradzać go za każdym razem gdy ma na to ochotę. Pociągnąłem ten temat i w czasie tej samej rozmowy z taką samą bezpośredniością przyznała się, że zdarzyły się jej już trzykrotnie dość spontaniczne „akcje” seksualne z nowopoznanymi facetami. Wszystkie były jednorazowe i miała po nich podobno bardzo mieszane uczucia, ale nie potrafiła się im oprzeć. Równie otwarcie powiedziała mi, że cierpi na jakieś zaburzenie psychiczne, które sprawia, że ma wredny charakter i jest niestabilna emocjonalnie, w efekcie czego od dłuższego czasu chodzi na terapię ale mimo faktu, że jest po niej spokojniejsza nie ma zamiaru ani ochoty ograniczać swoich potrzeb seksualnych. Sporo zaskakujących i zaskakująco osobistych informacji jak na pierwszą rozmowę w życiu. Słysząc to wszystko postanowiłem sprowokować ją trochę i zapytałem dlaczego przyjęła moje zaproszenie – mimo, że ma tego swojego faceta i mimo, że śpieszyła się na imprezę. Bez skrępowania odpowiedziała, jako uzasadnienie wymieniając kilka komplementów pod moim adresem. Idąc dalej tropem prowokacji zapytałem więc czy gdybym teraz zaproponował pójście do mnie – przyjęłaby zaproszenie. Usłyszałem, że teraz nie bo rzeczywiście śpieszy się na imprezę i zaraz musi na nią jednak iść, ale możemy się umówić na wieczór następnego dnia. Tak też się stało i wczoraj spotkaliśmy się ponownie…

Przyszła z butelką wina i informacją, że ma czas do rana. Mimo, że miałem już świadomość jej bezpośredniości wciąż udawało się jej mnie zaskakiwać. Zgodnie z moimi przypuszczeniami nie udawała też niedostępnej, a wręcz sama wykazywała bardzo dużo inicjatywy. Kochaliśmy się kilka razy – w sumie parę godzin. I muszę przyznać, że pisząc wcześniej o przewadze Azjatek nad Polkami w zakresie zaangażowania w łóżku nie doceniłem Polek. Niniejszym zwracam honor… :) Moja słodka maturzystka okazała się nimfomanką, która w ogóle nie miała dość. Gdy za czwartym razem (już nad ranem), po kilku godzinach namiętnego seksu zatrzymałem się na chwilę i nie wychodząc z niej przytuliłem ją wyszeptała mi do ucha, że ma nadzieję, że to tylko krótka przerwa a nie koniec. Tak też się stało, ale chyba pierwszy raz spotkałem aż tak nienasyconą dziewczynę. Nienasyconą tym bardziej, że w jednej z naszych szczerych rozmów, które nastąpiły pomiędzy poszczególnymi aktami rozpusty przyznała mi się, że zarówno poprzedniego, jak i tego samego dnia kochała się też ze swoim facetem. Mimo to była tej nocy u mnie i pieprzyła się ze mną jakby jutro świat się kończył zachęcając mnie językiem do nieprzestawania za każdym razem gdy choćby na chwilę zwalniałem.

Najciekawsze jest to, że oprócz niesamowitej namiętności i tego zaangażowania jakie mają zazwyczaj tylko spragnione i wygłodniałe osoby, w przerwach pomiędzy jednym a kolejnym razem było w tym wszystkim również bardzo dużo czułości. Sporo też rozmawialiśmy. Dowiedziałem się kilku rzeczy, które rzuciły trochę światła na jej obecne zachowanie i sposób traktowania seksu. Okazało się, że w wieku 14 lat została zgwałcona. Straszne. Niestety. Do tego okazało się, że zawsze miała kompleksy i dopiero od niedawna zauważyła, że podoba się mężczyznom. Mimo to wciąż w siebie nie wierzy a seks pomaga się jej dowartościować. Doskonale przy tym wie, że to chore, że dowartościowuje ją seks z nieznajomymi, albo przelotny seks ze znajomymi ale mimo wszystko nie umie z tego zrezygnować. Myślę, że przede wszystkim ten nieszczęsny gwałt sprzed 5 lat wywołał u niej takie kompulsywne zachowania seksualne.  W każdym razie w dużym stopniu je wyjaśnia. I mimo, że to droga donikąd – o czym jej szczerze powiedziałem – to muszę przyznać, że w łóżku było mi z nią cudownie, a połączenie jej niewinnej młodziutkiej twarzyczki z seksownym i bardzo kobiecym ciałem stanowiło prawdziwie wybuchową mieszankę. Zwłaszcza przy jej nienasyconym, wygłodniałym zaangażowaniu i czymś w rodzaju wdzięczności w oczach z jakim przyjmowała każdą sekundę namiętności. Tak, to było dziwne ale zarazem bardzo kręcące – im dłużej się kochaliśmy, tym bardziej się uśmiechała i wyglądała na coraz szczęśliwszą. Najpierw oczy a potem promieniała jej cała twarz. Na koniec, kiedy dziś około południa się żegnaliśmy spojrzała mi trochę smutno w oczy i powiedziała: „Obawiam się, że będę tęsknić”…

passion

niedziela, 06 czerwca 2010, nonkonformicjusz

Polecane wpisy

Komentarze
2011/02/22 14:16:26
podobna troszkę do mnie ta nastolatka
-
milenasosna
2012/11/24 16:18:45
___________________________________________________________________________

INTELIGENTNY I CIEKAWY OPIS: SUPER! *****

Jak będzie CD to też z przyjemnością / ZAINTERESOWANIEM przeczytam.

ZOBACZ TAKŻE.
BH.601.
a._: sandrarecho.pinger.pl/m/4500008

ARTYKUŁ BH.305.
1._: www.instytutirl.com.pl/index3.php

P. S. Pamiętajmy, że zawsze po złych dniach przychodzą dobre dni

___________________________________________________________________________